ZWĘŻENIE OBWODU/TYP B

Dzisiejszy wpis zostanie poświęcony zwężeniu obwodu biustonosza. Typ A przedstawiłam wcześniej, a dzisiaj będzie nieco bardziej skomplikowana wersja. Nazwijmy go typem B.

W przypadku takiego obwodu trzeba dołożyć nieco więcej starań aby wyszło prawie, lub jak w oryginale.

Ale damy radę!

Teraz zajmiemy się modelem Agio, rozmiar 65D.

Powiecie – bez przesady, to bezcelowe, przecież to i tak mały rozmiar i miseczkowo i obwodowo.

Zgadza się, nie jest to duży rozmiar ale, oczywiście takie też się zwęża i to jest właśnie ten przypadek kiedy trzeba to zrobić. Szczuplutkie osóbki są wśród nas 🙂

Zaczynamy!

Tak wygląda obwód przed rozpoczęciem jakichkolwiek działań. Po zwężeniu chcemy osiągnąć jak najbardziej zbliżony, a nawet identyczny efekt, dlatego musimy bardzo się postarać.

KROK 1

Musimy wypruć haftki oraz pętelki do których przymocowane są ramiączka.

Jak widać, odprułam w dolnej części pleców całą długość trójskoka. Zrobiłam to, ponieważ w tej części wszyta jest pętelka do ramiączka i chcąc zrobić estetyczne zwężenie wypruwam je. W gładkich plecach zalecam takie rozwiązanie, ponieważ jeśli odprujemy jedynie do momentu wszycia pętelki, wówczas, przeszywając ponownie będzie widać to, że ingerowałyśmy, a jeżeli sprujemy do samego końca, to nowy ścieg trójskokowy będzie ładny, nowy na całej długości.

W górnej części pleców odpruwamy całą długość zewnętrznego zyg-zaka oraz niepełną długość tej części zyg-zaka, która doszywa gumę obszywkę do pleców. Musimy zostawić około 2 – 2,5 cm doszytego fabrycznie zyg-zaczka ponieważ potrzebujemy miejsca aby postawić swobodnie stopkę i zacząć przeszycie (na tej stronie z haftkami będziemy zaczynały, natomiast po drugiej stronie będziemy kończyły w tym miejscu i również potrzebujemy miejsca by wjechać stopką).

Mam na myśli ten oto odcinek:

KROK 2

Po tej operacji składamy ze sobą dwie części odprutych plecków, spinamy szpilką bądź kilkoma, w zależności ile potrzebujecie by wykonać dokładne zwężenie. Po złożeniu zaznaczamy mydełkiem wielkość, o jaką chcemy zwęzić obwód. W naszym przypadku jest to cały rozmiar, 5 cm, czyli 2,5 na każdą stronę.

I śmiało obcinamy.

KROK 3

Kolejny etap to wszycie ponowne gum obszywek. W dolnej części szyjemy ściegiem trójskokowym. Spróbujcie ustawić szerokość i skok jak najbardziej zbliżony do oryginalnego.

KROK 4

Kiedy mamy tę część za sobą musimy ustalić szerokość do wszycia haftki. I to właśnie ze względu na haftkę musimy tak się poświęcić i rozpruć wszystkie elementy plecków. Zaznaczamy nacinkiem jaka szerokość ma być na gotowo.

KROK 5

A teraz kolej na tę bardziej skomplikowaną część – zyg-zak. Tutaj będzie procedura bardziej skomplikowana. Doszycie zyg-zaka samo w sobie złożone nie jest jeżeli używamy do tego celu specjalnego prowadnika. Przy zwężeniu nie możemy go zastosować, ponieważ chcemy wszyć fabryczne gumy. Zatem, musimy same prowadzić stopkę tak, aby jechać równiutko wzdłuż brzegu gumy.

Widzicie? Stopka zbliża się do końca i to jest właśnie ten moment, kiedy zostawiłyśmy 2,5 cm od brzegu na wjazd stopki. Czasami prucie idzie tak gładko, że pójdzie do samego końca, a wtedy … jest kłopocik. Ale sprawniejsze rączki dadzą sobie z tym radę, trzeba tylko tak kombinować, żeby dojechać jak najbliżej brzegu a jednocześnie, żeby nie zrobić zakładki na gumie. Wierzcie mi, nie chcecie tego doświadczyć 😀 Dlatego proponuję delikatne prucie 🙂

KROK 6

Kiedy mamy ten etap za sobą musimy wyciąć nadmiar materiału który nam został przy gumie. Ja wolę taką kolejność. Jeśli ktoś woli inaczej, może przed przeszyciem dopasować szerokość pleców do haftki, odciąć nadmiar dzianiny lub koronki i wszyć praktycznie na gotowo. Ale co kto woli.

Następnie odwracamy nasz biustonosz i szyjemy po gumce obszywce bliżej brzegu drugi ścieg typu zyg-zak. To będzie ten wierzchni. No i tutaj dobrze byłoby zrobić równiutko, ponieważ on jest z tych bardziej reprezentatywnych, bo widocznych na zewnątrz 🙂

KROK 7

A wisienką na torcie i chwilą prawdy zarazem jest wszycie haftki. Teraz okaże się, czy się zmieści lub, czy nie zrobiliśmy oby za szeroko, bo wtedy prujka będzie musiała ponownie u nas zagościć.

I mamy to. Pasuje jak ulał.

Trzeba jeszcze tylko pamiętać, że musimy doczepić do czegoś ramiączko. Także po wszyciu haftki zaznaczamy sobie 4,5 – 5 cm i doszywamy pętelkę dla zaczepu, bądź pętelkę dla kółeczka, jeżeli mamy ramiączka na stałe. I mocujemy, jak na zdjęciu powyżej.

Dziękuję za uwagę i życzę powodzenia.

Na pewno dacie radę. Kwestia wprawy 🙂